Napoje

Napoje przygotowywane w domu.



 

napoje alkoholowe

Napoje alkoholowe




 

nalewki owocowe

 
     

Nalewki owocowe i likiery

         

Do przyrządzania nalewek używamy jedynie spirytusu rektyfikowanego wysokiej jakości.

     
Smak wszelkich słodkich nalewek i likierów poprawia dodatek soku cytrynowego i skórki z cytrusów, a do aromatyzowania nalewek owocowych używamy najczęściej wanilii, gałki muszkatołowej, kardamonu, goździków, ziela angielskiego i korzenia arcydzięgla.
Miód dodaje domowym nalewką specyficzny, szlachetny smak aromat. Cukier do słodzenia nalewki czy likieru dodajemy najczęściej w postaci roztworu, więc powinniśmy go rozpuścić w źródlanej wodzie.
Większość nalewek klarujemy w sposób naturalny w czasie ich dojrzewania, wytrącony osad usuwamy częściowo poprzez dekantację (zlanie z wierzchu) klarownej nalewki, albo przez rurkę a osad przecedzić przez lejek wyłożony kilkakrotnie złożoną gazą opatrunkową.
 
Aby alkohol nie parował podczas filtrowania należy przykrywać lejek spodeczkiem, albo plastikową pokrywką. Nalewki na owocach z zawartością pektyn (gruszki, jabłka) oraz doprawiane miodem klarują się dłużej i czasami musimy przefiltrować całą objętość płynu. Nalewki z dodatkiem mleka często wytrącają żelowaty osad „serka”, który trudno się filtruje, bo zatyka pory tkaniny filtrującej. Należy więc najpierw zlać przy pomocy wężyka zlać klarowny płyn znad osadu, osad przefiltrować przez lejek wyłożony podwójnie złożonym ręcznikiem papierowym.
Nalewki przechowujemy w butelkach z ciemnego szkła, bo często zmieniają one barwę pod wpływem światła. Jeżeli wlewamy je do jasnych butelek, to powinniśmy trzymać je w ciemnym pomieszczeniu.
Miód, który czasami powinien być zrumieniony, wymaga naczynia emaliowanego albo ze stali nierdzewnej, nie korzystamy z naczyń aluminiowych.

alasz

Alasz


Olejki wlać za pomocą pipetki do spirytusu. Wodę zagotować w rondelku z grubym dnem, wsypać cukier i wlać sok z cytryny, powoli podgrzewać na małym ogniu, stale mieszając, dopóki cukier się nie rozpuści. Do gorącego syropu wlać spirytus, wymieszać i ostudzić. Przelać do dużego, wyparzonego słoja lub gąsiorka, szczelnie zamknąć i odstawić na 1 miesiąc.

krupnik litewski

Krupnik litewski



 

Miód, cukier, przyprawy zalać wodą i gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 10 minut.

 

 

Następnie zdjąć ognia, lekko przestudzić i dolać spirytus. Podgrzewać przez 10 minut na wolnym ogniu (można postawić ją na płytce). Zdjąć z ognia, ostudzić i wynieść do chłodnego pomieszczenia (albo do lodówki) na noc.

Następnego dnia krupnik przecedzić przez bibułę filtracyjną lub kilkakrotnie złożoną gazę, przelać do butelek i przechowywać w chłodnym miejscu.

 

Krupnik można podawać na zimno lub po podgrzaniu od razu po przygotowaniu, jednak zyskuje jak inne wódki jak dłużej postoi.


likier jajeczny, ajerkoniak

Likier jajeczny, ajerkoniak

   
  • 5 żółtek
  • 25 dkg cukru
  • 0,33 l mleka
  • 3 dkg kakao
  • ¼ l spirytusu 96%
  • ¼ l wódki czystej (40 – 45%)
  • ¼ winiaku (koniaku, starowinu)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
 
 
Mleko zagotować, ostudzić. Żółtka utrzeć z cukrem waniliowym na jednolitą masę, którą należy rozprowadzić ostudzonym mlekiem i zlać do dużej butelki.

Dodać spirytus oraz winiak i dokładnie wymieszać przez wstrząsanie.

Używać po 3 – 5 dniach, przed rozlewaniem do kieliszków wstrząsnąć.


likier jajeczno-kakaowy

Likier jajeczno-kakaowy

   
  • 5 żółtek
  • 25 dkg cukru
  • 0,33 l mleka
  • 3 dkg kakao
  • ¼ l spirytusu 96%
  • ¼ wódki czystej (40 – 45%)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
   
 
Likier przyrządzić według przepisu „likier jajeczny”, dodając kakao do cukru.
  

 

nalewka na świeżych owocach

Nalewka na świeżych owocach


     
    • 1 kg owoców
    • 1 l spirytusu 96%
    • ½ l wódki czystej 45%
    • 1 kg cukru

Świeże owoce (np. wiśnie, maliny, czarne porzeczki, poziomki, śliwki, dereń, morele) wsypać do dużej butli szklanej, zalać spirytusem i wódką, zakorkować. Wiśnie w połowie wydrylować. Macerować przez 4 – 6 tygodni (maliny i poziomki 2 – 3 tygodnie), co kilka dni wstrząsając butlą. Po tym czasie zlać płyn znad owoców do innego naczynia (przecedzić przez lejek z watą). Pozostałe owoce rozgnieść nie gniotąc pestek, zasypać je cukrem i wymieszać potrząsając butlą.

Pozostawić w ciepłym pomieszczeniu (można postawić w słońcu) na 2 – 3 tygodnie do rozpuszczenia cukru, co kilka dni mieszać wstrząsając butlą.

Wytworzony syrop odsączyć przez lejek z watą do innego naczynia. Tak otrzymanym syropem doprawić do smaku płyn zlany poprzednio znad owoców i pozostawić go do sklarowania. Resztę syropu zlać jako smaczny, niskoprocentowy likier przydatny do nasączania tortów, lub do lodów.

Pozostałe owoce można jeszcze zalać wódką (45%) i otrzymać nalewkę gorszego gatunku. Sklarowaną wódkę przelać przez lejek z watą do butelek, w których będzie przechowywana. Nalewka zyskuje na smaku przez dłuższe stanie.


orzechówka

Orzechówka

składniki:
  • 2 – 3 zielone, niedojrzale orzechy włoskie
  • 1 l wódki czystej 45%
  • łyżka cukru

 

Zielone, niedojrzałe włoskie orzechy, w których nie jest jeszcze ukształtowana twarda skorupa, posiekać drobno wraz z zieloną, zewnętrzną łupiną i włożyć do szklanego naczynia (słoja). Zalać wódką, zamknąć pokrywką lub korkiem, pozostawić na 3 – 4 tygodnie (płyn stanie się ciemnobrunatny). Zlać płyn znad orzechów do innego naczynia przez lejek z watą, pozostałe orzechy zasypać cukrem i pozostawić jeszcze na 1 – 2 tygodnie do rozpuszczenia się cukru.

 

Wytworzony syrop cukrowy zlać przez lejek z watą do naczynia, w którym znajduje się poprzednio zlany płyn, wymieszać i pozostawić w spokoju do sklarowania. Sklarowaną wódkę przelać do butelek przez lejek z watą.


peppermint

 Peppermint (pepermint)


     
    • 8 – 10 kropli olejku z mięty pieprzowej
    • 1 łyżeczka soku z cytryny
    • ½ l spirytusu 96%
    • 40 dkg cukru
    • ½ l wody

Olejek miętowy rozprowadzić w 2 – 3 łyżkach alkoholu, potem wymieszać zresztą spirytusu. Wodę zagotować, dodać cukier i stale mieszając, gotować na maleńkim ogniu, dopóki cukier się nie rozpuści.

Dodać sok z cytryny, lekko ostudzić. Do syropu wlewać delikatnie spirytus, stale mieszając. Wymieszany likier rozlać do butelek.

Peppermint nie wymaga długiego leżakowania – nadaje się do picia już po 2 tygodniach.


prokurator

Prokurator


 
  • 5 żółtek
  • ¼ kg cukru
  • 1 ½ szklanki mleka
  • 1 szklanka spirytusu 96%
  • 1 szklanka rumu, brandy lub whisky
  • ½ laski waśnili lub cukier waniliowy
  • 3 dkg kakao

Przygotować kakao: zagotować mleko, dodać rozprowadzony w odrobinie mleka proszek kakao i ostudzić. Żółtka utrzeć z cukrem i posiekaną wanilią, rozprowadzić z mlekiem, a następnie wymieszać z rumem i powoli dodawać spirytus, przelać do dobrze wymytego, wyparzonego gąsiorka lub dużego słoja i szczelnie zamknąć.

Dokładnie wymieszać przez wytrząsanie, potem zostawić w spokoju.

 

Jeżeli do przygotowania tego likieru nie dodamy kakao, otrzymamy tradycyjnego adwokata, jeżeli kakao zastąpimy kawą rozpuszczalną – rezultatem będzie asesor. Można także kakao zastąpić czekoladą (w proszku) – wówczas będziemy mieli aplikanta.


ratafia

Ratafia

              
     
 

Składniki:

     
              
     
 
 
ratafia        spirytus
 

   Butlę pozostawić w cieple i często potrząsać, aby ułatwić rozpuszczanie się cukru. Gdy ratafia się ustoi, płyn zlać do butelek, zakorkować i postawić w chłodnym miejscu. Ratafia jest gotowa do użycia po roku.

    Uwaga: Drobne owoce dodaje się całe, a renklody, morele, brzoskwinie, gruszki i melon należy pokroić na kawałki. Ratafię wytrawną otrzyma się dodając na każdy litr 1 łyżkę cukru. Ratafię można też przygotować inaczej

   
 

   Owoce wsypuje się do dużego słoja  i każdą warstwę zasypuje się cukrem, słój za każdym razem zawiązując gazą. Kiedy dodamy ostatnią warstwę cukru i owoców, zostawić do ich sfermentowania. Zlać sok do innego naczynia, wlać spirytus.

   Wymieszać wstrząsając, rozlać do butelek.

(Na postawie "Kuchni Polskiej" PWE)

     

smorodinówka

 

Smorodinówka

nalewka z czarnej porzeczki 

 smorodinówka
  • 1 ½ kg dojrzałych czarnych porzeczek
  • ¼ kg cukru
  • 1 ½ l czystej wódki (45%)
  • ¼ l spirytusu (96%)
     

  Owoce oczyścić, usunąć szypułki, opłukać, osuszyć i włożyć do niewielkiego gąsiorka lub słoja, przesypując cukrem. Zamknąć hermetycznie i pozostawić na miesiąc w ciepłym miejscu, najlepiej na parapecie okna, tak aby na owoce padały promienie słońca.

  Powstały sok odlać, wlać do wyparzonego wrzątkiem naczynia i wstawić do lodówki, a owoce zalać wódką i odstawić na 3 tygodnie.

          

 

  Następnie zlać nalewkę, dodać sok porzeczkowy i spirytus, wymieszać i przelać z powrotem do czystego gąsiorka. Szczelnie zamknąć i pozostawić na 2 miesiące.

  Następnie przecedzić przez bibułę filtracyjną lub przez czterokrotnie złożoną gazę, odstawić do sklarowania i rozlać do butelek.


Do spożycia nalewka będzie się nadawała na Boże Narodzenie.

Jest to nalewka, która spożywana z umiarem, ma zapewniać zdrowie i długowieczność.


 

 

wina domowe

 

Wina domowe

 

Wino znano już w zamierzchłych czasach – wspomina o tym, jak również o skutkach nadużycia tego trunku już Biblia. Grecy posiadali nawet specjalnego boga od wina i winnic – Dionizosa, a rzymianie Bachusa. Już w starożytności wina najwyższej klasy uzyskiwały bardzo wysokie ceny. Od czasów rzymskich znana jest maksyma „in vino veritas”, czyli w winie prawda – dość niejednoznacznie brzmiąca. W chrześcijańskiej liturgii wino wykorzystane jest od dwóch tysięcy lat. Powstała specjalna nauka o winach – enologia. W krajach południowej europy, gdzie klimat sprzyjał wegetacji winorośli, wino produkuje się z winogron, jednak na północy z dużym trudem można wyhodować tylko mniej wymagające odmiany winogron deserowych. Zasięg tych upraw, z których można otrzymać naprawdę dobre wino sięga obszarowi Niemiec, Austrii i Węgier.

W Polsce, niestety jedynie lokalnie w okolicach Zielonej Góry doją się uprawiać odmiany winogron przydatne przy produkcji wina, chociaż już królowa Bona próbowała je uprawiać w okolicach Sandomierza i Czerska, ale niestety nieskutecznie. Zatem sprowadzano wino od naszych „bratanków” Węgrów, dlatego polski szlachcic do obiadu popijał przeważnie węgrzyna. Jednak nie wszystkich stać było na dość drogie importowane alkohole. Stąd w użyciu popularne były sycone miody i warzone piwo, a od czasów saskich, gdy zaczęto masowo uprawiać ziemniaki weszła na nasze stoły gorzałka, czyli bimber ziemniaczany. Jedna miłośnicy wina, dla których import z zagranicy nie był dostępny, doszli do wniosku, że choć nie można w Polsce uprawiać winogron, to napój o podobnym smaku i mocy można wytwarzać z innych, dostępnych w kraju owoców. Szczególnie zasłynęły wina z wiśni, porzeczek, owoców róży i czarnego bzu. Do soku tych owoców trzeba dodać trochę drożdży i cukier.

Oczywiście wprowadzenie takich dodatków powoduje konieczność wytworzenia szlachetnych odmian drożdży i posiadanie odpowiedniego sprzętu. O tym, nad czym człowiek pracował najbardziej intensywnie niech świadczy fakt, że znacznie wcześniej wyprodukowaliśmy drożdże winne niż penicylinę. W produkcji tych dobrych win domowych przewodzili nasi pradziadkowie, w późniejszych czasach nasz rodzimy przemysł sprofanował wina owocowe produkując rozmaite „alpagi” i „jabcoki” i inne „czary PGR-u”, które z winem owocowym łączyła tylko nazwa.

Dzisiaj jednak domowe wina wracają stopniowo do łask. Bogate w witaminy wino z głogu, porzeczki, czarnej jagody i dzikiej róży. Można spożytkować do ich otrzymania wszelkie nadwyżki owocowe z własnej działki, a także dziko rosnące owoce jeżyn, dzikiej róży, tarniny czy łochyni, a nawet egzotyczny ryż lub swojskie żyto. Oprócz zawartych w winie witamin trzeba podkreślić pozytywne działanie zawartych w czerwonych winach polifenolów, silnych przeciwutleniaczy, chroniących nasz organizm przed zawałem, a nawet rakiem.

Domowy wyrób wina jest bardziej skomplikowany niż nalewki i przyznać trzeba, że niestety rezultaty często są nieadekwatne do nakładów pracy. Trzeba przyznać, że często litr domowego wina o przeciętnej jakości kosztuje więcej niż litr markowego wina Chablis czy Bordeaux. Dlatego, kiedy decydujemy się na wykonanie domowego wina, powinno być ono naprawdę dobre. Nie decydujmy się na wykonanie takiego trunku, który nie będzie nikomu smakował. Aby zrobić dobre wino, trzeba bardzo dokładnie przestrzegać reguł ich wykonania, przy tym nawet w najlepszych winnicach zdarzają się lepsze i gorsze roczniki, co oznacza, że mimo najlepszych chęci i przy pełnym profesjonalizmie nie zawsze udaje się zrobić to, co sobie zaplanujemy.

Oto kilka uwag dotyczących produkcji domowego wina:

Owoce przeznaczone na wino nie muszą być specjalnie piękne, ale muszą być zdrowe i dojrzałe. Im bardziej słodkie i dojrzałe będą owoce tym większe szanse na otrzymanie dobrego wina, ale czasem z takich owoców również „wyjdzie” mdły, niskoprocentowy napój niegodny nazwy „wino”.

Błędem często popełnianym przez winiarzy jest używanie nieodpowiednich drożdży, i to często w nadmiarze. Błędem jest używanie drożdży piekarniczych, które służą do pieczenia chleba, a nie do produkcji wina. Uchybieniem jest również skracanie okresu dojrzewania wina, ściąganie niedojrzałego wina daje napój często nie do przełknięcia.

Na początek, zanim nabierzemy wprawy w robieniu wina domowego wystarczy nam niewielki 15 – 20 litrowy baniaczek, w którym prowadzimy fermentację. Jeśli zamiast smacznego wina otrzymamy cierpki ocet owocowy – to nie powinniśmy się przejmować – to dobry dodatek do sałatek i marynat. Znacznie łatwiej jest rozprowadzić wśród znajomych 15 – 20 litrów octu, niż 50.

Wino powinno mieć zawartość alkoholu 9 – 16%, cukru 1 – 15%.

W ocenie wina zasadnicze znaczenie mają smak i aromat, czyli bukiet wina.

 
 na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

 


 

słowniczek winiarski

 

Słowniczek winiarski

 

Brzeczka: miód rozpuszczony w wodzie w odpowiedniej proporcji.

Bukiet: ogół aromatów zawartych w owocach albo powstałych w czasie fermentacji i dojrzewania wina.

Kiper: rzeczoznawca oceniający jakość napojów, a wina w szczególności. Mianem tym także określa się szczególnie doświadczonych pracowników winnicy, mających pieczę nad produkcją wina. Mianem „materiał kiperski” określa się natomiast wino, które samo nie ma zbyt dobrego smaku, ale jako domieszka podnosi znacznie jakość innych win. Przykładem tego może być wino z czarnego bzu, które nadaje szlachetny smak i piękny kolor nawet niezbyt udanym winom jabłkowym czy gruszkowym.

Klarowanie: usuwanie zmętnienia.

Kupażowanie: mieszanie poszczególnych gatunków win w celu uzyskania lepszego smaku i bukietu.

Maderyzacja: dojrzewanie na powietrzu w małych drewnianych beczkach, zabieg podnoszący walory smakowe win, stosowany tradycyjnie w produkcji portugalskiego wina madera.

W domowych warunkach można w ten sposób wzbogacić bukiet wina z dzikiej róży czy głogu.

Moszcz: surowy, niesfermentowany sok wytłoczony z owoców.

Nastaw: doprawiony sok owocowy, a więc razem z drożdżami, pożywką, cukrem i ewentualnie kwaskiem cytrynowym.

  na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

  

niezbędnik winiarza amatora

 

Niezbędnik winiarza amatora

 

Naczynia i urządzenia potrzebne do produkcji wina domowego

Gąsiorek lub butla – balon o pojemności minimum 15 litrów, najlepiej osadzony w koszu wiklinowym. Kosze są bardzo wygodne, bo zabezpieczają butle przed stłuczeniem i ułatwiają ich przenoszenie. Ciężar pełnego balonu to ciężar przynajmniej kilkunastu kilogramów.

Szklana rurka fermentacyjna, z korkiem ściśle dopasowanym do otworu butli.

Rurka gumowa (z lewarkiem) do ściągania wina.

Lejek ze sztucznego tworzywa.

Bibuła filtracyjna lub kilkakrotnie złożona jałowa gaza, a w ostateczności bardzo wygodny bibułkowy filtr do kawy (kupiony w markecie).

Poza tym niezbędne będą emaliowane naczynia, nierdzewny nóż i butelki z długimi szyjkami (najlepiej wykorzystać oryginalne butelki po winie) i dopasowanymi korkami. Korki należy wyparzyć i dokładnie wysuszyć, w przeciwnym wypadku wino może nabrać „aromatu korka”, który zagłuszy smak i aromat wina.

Ponadto przydatna jest sokowirówka (jeżeli ją posiadamy).

Można tez wykorzystać parowy garnek – sokownik. Jeżeli nie macie zamiaru nabywać tego sprzętu, to najlepiej pozostać przy nastawianiu wina z głogu lub z owoców dzikiej róży (w takim przypadku wykorzystuje się lekko zmiażdżone całe owoce – bez wyciskania) lub przygotować wino z ryżu lub żyta. Możemy także pokusić się o zrobienie wina z daktyli, czy też suszonych fig, jednak taki trunek, choć znakomity w smaku, na pewno nie jest tani.

Przed użyciem wszystkie szklane naczynia dobrze wymyć, wypłukać, wyparzyć i wysuszyć, odwracając je do góry dnem.

Najważniejsze w winie – owoce - surowce

Najlepszym surowcem do produkcji wina są – winogrona, jednak przy odrobinie dobrych chęci i sporym nakładzie pracy możemy robić wino z innych owoców, a nawet z… pomidorów. Doskonałe wino można otrzymać z suszonych owoców, a za najlepsze uchodzi wino rodzynkowe (rodzynki to przecież suszone winogrona). Można tez sięgnąć po bardziej oryginalne i najmniej kosztowne surowce jak ryż czy żyto, które mają ten ogromny plus, że nie trzeba wyciskać z nich soku.

Jeśli korzystamy z sokowirówki, malaksera czy sokownika, to poza sokiem-moszczem otrzymamy także wytłoki, które warto zalać wrzątkiem, pozostawić na 2 – 3 godziny, a następnie odcisnąć i dodać do otrzymanego wcześniej soku. Większość przepisów na domowe wino podaje nie wagę owoców, a objętość potrzebnego soku. Najwięcej soku otrzymamy z winogron, czarnych jagód, czerwonych i białych porzeczek czy truskawek – nawet ponad 7 litrów z 10 kg owoców. Najmniej płynu dostarczą nam jabłka, gruszki i wiśnie z 10 kg możemy uzyskać zaledwie 4 litry.
Moszcz winogronowy w południowych krajach jest bardzo słodki i nie wymaga dodatkowego dosładzania, jednak w polskich warunkach klimatycznych nawet bardzo dojrzałe winogrona mogą być niewystarczająco słodkie, aby sporządzić z nich smaczne wino, stąd więc do każdego owocowego wina trzeba dodać cukier.

Soki owocowe zawierają także często zbyt wiele kwasów organicznych – od ich odpowiedniego stężenia zależy nasz winiarski sukces.
Moszcze przeznaczone na wina wytrawne powinny zawierać w 1 litrze 6 – 8 g kwasów organicznych, a wina deserowe 10 g. Gdy proporcja ta pozostaje zachowana, fermentacja przebiega prawidłowo, a szkodliwe drobnoustroje giną.

Czasami, kiedy po spróbowaniu moszczu okazuje się, że jest tak kwaśny, że wykrzywia nam usta, niektórzy domorośli winiarze decydują się poprawić jego smak przez trzykrotne rozcieńczenie. To najlepszy sposób, aby wyprodukować możliwie najgorsze wino, praktycznie pozbawione smaku. Dodatek wody (wraz z cukrem) nie może nigdy przekraczać 2 litrów na 1 litr moszczu. Jak więc się ratować?
Starzy praktycy mówią, że najlepszym sposobem jest dodanie kilku litrów słodkiego moszczu (np. z gruszek, owoców róży, czereśni). Dla odmiany, jeśli przygotowujemy wino z takiego właśnie bardzo słodkiego moszczu, wskazany jest niewielki dodatek kwasku cytrynowego (zazwyczaj 1 g kwasku na litr moszczu).

Drożdże

Bardzo istotną sprawą przy produkcji wina domowego jest właściwy dobór drożdży. Na pewno nie wystarcza nam drożdże piekarnicze, czy piwne dostępne w markecie. Należy zaopatrzyć się w specjalne winiarskie drożdże, które powinny nadać naszemu winu smak słynnej madery, czy też nie mniej słynnego burgunda. Po zakupie porcji suchych drożdży należy najpierw wyhodować tak zwaną „matkę drożdżową”, którą następnie dodaje się do moszczu, czyli do wyciśniętego z owoców soku. Do tego celu potrzebna jest specjalna odżywka (fosforan amonowy), którą zazwyczaj kupujemy razem z drożdżami. Jeśli jednak chcemy przygotować wino bez dodatku drożdży – jest na to sposób. Otóż drożdże winiarskie bytują na powierzchni winogron. Dlatego kupując rodzynki (suszone winogrona) i zalewając je ciepłą (nie gorącą) przegotowaną wodą, możemy po kilku dniach dochować się gotowego zaczynu. Jest to jednak sposób raczej „na czarną godzinę” warto więc korzystać z gotowych drożdży winiarskich. Optymalną temperaturą dla rozwoju drożdży jest 20 - 25°C, w temperaturze powyżej 30°C obumierają, w temperaturze 10°C następuje duże zwolnienie tempa, a w temperaturze 4°C drożdże w ogóle przestają się rozwijać.

Do przygotowania matki drożdżowej trzeba przystąpić 4 – 5 dni przed planowanym pozyskaniem soku. Porcję drożdży winiarskich należy włożyć do czystej, uprzednio wyparzonej i wysuszonej butelki o pojemności ¼ litra. Zagotować ¼ l źródlanej wody i ostudzić do temperatury pokojowej (20°C). Zalać drożdże i zatkać flaszkę kawałkiem bawełnianej waty, a po upływie doby dodać pół łyżeczki cukru, znów zatkać watą i ustawić w ciepłym miejscu (ale nie za gorącym i nie w słońcu). Jeśli wszystko przebiega tak jak należy, drożdże rozwijają się szybko i po 2 – 4 dniach możemy już je wykorzystać.

 

Drożdże winiarskie dostępne w Polsce 

(Nazwa i kraj pochodzenia)
 


Do win białych

Słodkie

 

 Półsłodkie Wytrawne

Bingen (Węgry)

Tokaj (Węgry)

Madera (Portugalia)

Sherry (Hiszpania)

Bingen (Węgry)

Steinberg (Niemcy)

Sauternes (Francja)

Tokaj (Węgry)

Johannisberg (Niemcy)

Chablis (Francja)

Sauternes (Francja)

Riesling (Niemcy)

Do win czerwonych

Słodkie (deserowe)

 

 Stołowe Lekkie  (niskoprocentowe)

Portwajn (Portwein) (Portugalia)

Malaga (Hiszpania)

Burgund (Francja)

Burgund (Francja)

Chambertin (Francja)

Bordeaux (Francja)

Bingen (Węgry)

Bordeaux (Francja)

Rodzaj drożdży dobiera się zasadniczo według własnych upodobań, jednak istnieją też pewne zasady doboru. Tradycyjnie do win otrzymanych z czarnych owoców (czarny bez, jeżyny, czarne jagody) używa się drożdży francuskich.

Optymalna zawartość cukru w moszczu owocowym powinna wynosić 14 – 20%, powyżej tego stężenia drożdże zaczynają obumierać, a gdy cukier stanowi 50% roztworu – całkowicie giną.

Także wyższe stężenie alkoholu ogranicza rozwój drożdży. Z tego właśnie powodu, kiedy wino osiągnie odpowiednie stężenie – fermentacja samoistnie ustaje. Przy 18 – 20% alkoholu drożdże obumierają.

Aby drożdże dobrze się rozwijały, trzeba dostarczyć im odpowiednią pożywkę. Pożywkę taką kupujemy razem z drożdżami, jest to fosforan amonowy. Dawkowanie podane jest na opakowaniu, z reguły daje się 0,4 g pożywki na 1 litr płynu.

Woda

Nikomu jeszcze nie udało się zrobić dobrego wina na miejskiej „kranówce”. Najlepiej zaopatrzyć się w wodę źródlaną (np. w markecie), a w najgorszym przypadku – w prawdziwą „oligocenkę”. Przed użyciem wodę dla pewności warto zagotować i ostudzić.

 

Cukier

Do wyrobu wina powinno się używać cukru z buraków, gdyż na przykład cukier trzcinowy, doskonały do produkcji rumu, do owocowego wina zupełnie się nie nadaje. Do wina nigdy nie dodaje się cukru „z torebki” – trzeba najpierw przygotować syrop, rozpuszczając cukier w przegotowanej wodzie w proporcji: 2 kg cukru na 1 l wody. Cukier wsypuje się do gorącej wody i podgrzewa się na maleńkim ogniu (można podłożyć płytkę ochronną), stale przy tym mieszając dużą drewnianą łyżką (łyżkę tę należy uprzednio sparzyć wrzątkiem). Od momentu, gdy cukier zawrze, należy gotować go 10 minut, zbierając z powierzchni wytworzoną pianę. Najlepiej wykorzystać do tego celu płaską łyżkę z dziurkami, zwaną szumówką (niestety obecnie trudno ją znaleźć w sklepie, ale warto jej poszukać, przyda się również przy robieniu konfitury). Do moszczu dodajemy syrop już ostudzony, zazwyczaj dodając na 5 l moszczu 1 kg syropu.

Pamiętajmy, że rozpuszczenie 1 kg cukru w wodzie powoduje zwiększenie objętości roztworu o 0,6 l (uwzględnić, kalkulując pojemność gąsiorka).

 
na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

fermentacja

 

Fermentacja

 

Fermentacja wina przebiega zazwyczaj w trzech fazach.

  1. Początek fermentacji jest zazwyczaj cichy – sok zaczyna się burzyć po 1 – 5 dniach od nastawienia.
  2. Fermentacja burzliwa rozpoczyna się wtedy, kiedy drożdże namnożyły się już wystarczająco. Temperatura nastawu wyraźnie wzrasta, dwutlenek węgla wydobywa się burzliwe. Stan ten trwa zazwyczaj kilka dni, choć może się przedłużyć do 2 – 4 tygodni. W tej fazie sok zawiera już mniej więcej połowę ogólnej ilości alkoholu i ma jeszcze sporo cukru, aktywnych drożdży i dwutlenku węgla. Nadaje się też już do spożycia – w tym stadium nosi nazwę „burczak”.
  1. Dofermentowanie, czyli cicha fermentacja. W tej fazie sok ma już więcej alkoholu i mniej cukru. Okres cichej fermentacji trwa od 3 – 4 tygodni do kilku miesięcy. Zawartość i tempo wydzielania się dwutlenku węgla stale się zmniejsza. Resztki cukru fermentują, wytwarzając właściwy „bukiet” wina. W końcu fermentacji drożdże obumierają z powodu wysokiej zawartości alkoholu, który hamuje ich wzrost, i opadają na dno z zawiesiną.

Do dokładnie wymytej i wysuszonej, a jeśli trzeba to wysiarkowanej butli wlewamy sok, fachowo mówiąc – moszcz owocowy, dodajemy przegotowaną wodę (jej ilość zależy od rodzaju owoców i jest podana w każdym przepisie) i syrop cukrowy (zazwyczaj sporządzony z połowy ilości cukru przewidzianego przepisem), a także pożywkę i matkę drożdżową. Następnie należy butlą energicznie potrząsać, tak aby wszystko dobrze się wymieszało (oczywiście robić to trzeba z wyczuciem, bo szklana butla zagrożone jest stłuczeniem).

Nie należy nigdy napełniać butli do pełna, a tylko tak, aby pod szyjką pozostało trochę wolnej przestrzeni. W przeciwnym razie, w okresie burzliwej fermentacji część naszego wina może „wykipieć”. Szyjkę butli należy zakorkować zwitkiem czystej bawełnianej waty, tak by do zacieru nie miały dostępu muchy ani inni nieproszeni goście.

Intensywna, burzliwa fermentacja rozpoczyna się zazwyczaj w kilkanaście godzin po dodaniu drożdży i trwa od 10 do 20 dni – zależy to od rodzaju drożdży, ilości cukru i temperatury – moszcz staje się mętny i intensywnie się pieni i bulgocze. W tym czasie stopniowo dodajemy do zacieru resztę syropu cukrowego.

 


Najlepiej wówczas utrzymywać w pomieszczeniu temperaturę około 20°C, gdyż podczas fermentacji wydziela się ciepło i płyn ma zawsze wyższą temperaturę niż otoczenie. Wysoka temperatura zbytnio przyspiesza fermentację, co nie pozostaje bez wpływu na jakość wina – jest ono mniej aromatyczne i zawiera mniej alkoholu. Soki mętne, z zawiesiną, a więc nie sklarowane, fermentują szybciej niż soki sklarowane, dlatego lepiej zawsze wyciśnięty sok na trochę odstawić, a następnie zlać znad osadu. Wino ze sklarowanego soku ma ponadto ładniejszy kolor, a zdaniem smakoszy jest w dodatku smaczniejsze.

Z czasem płyn bulgocze coraz ciszej, uspokaja się i piana opada. Wówczas należy butlę dopełnić moszczem lub przegotowaną wodą i dobrze zakorkować korkiem z rurką fermentacyjną, uszczelnioną parafiną. Do rurki nalewamy płynu (najlepiej mocnej herbaty, ciemny płyn pozwala lepiej zobaczyć, jak się wydziela gaz).

W żadnym wypadku nie rezygnujcie z rurki, bowiem umożliwia ona wydzielanie się gazu (zatkana szczelnie butla eksplodowałaby, jak bomba), a ponadto zabezpiecza przyszłe wino przed wtargnięciem szkodliwych drobnoustrojów. 


Ludowy przekaz mówi, że jeśli nie możemy zdobyć rurki fermentacyjnej, to można ją zastąpić 1 – 2 cm warstwą dobrej oliwy, którą należy dolać do zacieru, podczas gdy szyjkę trzeba uszczelnić kawałkiem czystej bawełnianej waty.


 

zlewanie młodego wina

 

Zlewanie młodego wina

 
Sfermentowanego soku nie należy zbyt długo pozostawiać z drożdżami, gdyż może nabrać niezbyt pożądanego drożdżowego posmaku i stracić klarowność.
 
 

Pierwsze zlewanie

 

Drugie zlewanie


Zlewając wino po raz pierwszy, oddzielamy je od osadu z osiadłych na dnie drożdży i resztek zawiesiny. Co prawda często ściąga się wino zaraz po ustaniu burzliwej fermentacji, ale tylko dlatego, że zazwyczaj nie posiadamy w zapasie młodego wina lub soku, aby dopełnić gąsiorek. Zasadniczo powinno się zlać wino, gdy nabierze ono już odpowiedniego, intensywnego smaku. Wina kwaśne zlewa się później niż lekkie wina o niewielkiej zawartości kwasów – te zlewamy niemal natychmiast po ustaniu burzliwej fermentacji. Wcześniej zlewamy wino także wtedy, kiedy wykorzystaliśmy owoce gorszej jakości, nieklarowny sok lub, gdy fermentacja odbywała się w małych naczyniach. Dłużej pozostawiamy na drożdżach wino o większej zawartości alkoholu i cukru. Najlepiej ściągać wino po upływie 4 – 8 tygodni od zakończenia burzliwej fermentacji.

Do ściągania niewielkiej ilości wina najlepiej nadaje się gumowa rurka o średnicy około 1 cm, najlepiej zakończona szklaną rurką o podobnej średnicy.

Naczynie, do którego zlewamy wino, należy ustawić nieco niżej. Rurkę gumową zanurzamy w butli fermentacyjnej, tak by znajdowała się ponad osadem – trzeba przy tym uważać, by osadu nie wzburzyć. Niektórzy zabezpieczają się, przyczepiając do wlotu rurki drewniany patyczek – w ten sposób rurki nie można opuścić zbyt nisko. Przez drugi koniec należy zassać płyn i umieścić koniec rurki w naczyniu, do którego ściągamy wino. Jeśli posiadamy tylko jeden gąsiorek, przelewamy wino do jakiegokolwiek czystego, najlepiej wyparzonego naczynia, zaś gąsiorek starannie wymyć i wypłukać – najlepiej wyparzyć gorącą wodą i dopiero wtedy przelać zlane wino z powrotem do gąsiorka, z tym jednak, że płyn powinien całkowicie wypełnić naczynie – zapobiega to kwaśnieniu wina. Jeśli nie mamy odpowiedniej ilości wina, można je uzupełnić przegotowaną i ostudzoną wodą źródlaną. Wino mocne (to jest takie, w którym drożdże przefermentowały 2 – 3 kg cukru na 10 lmoszczu) jest mniej zagrożone niż wina lekkie, niskoprocentowe, gdyż nie psuje się tak łatwo. Przy ściąganiu wina rurkę wylotową należy trzymać jak najniżej, tak by zlewane wino miało jak najmniejszy kontakt z powietrzem. Jest to szczególnie ważne w przypadku czerwonych win, mających skłonność do brązowienia. Odwrotnie postępuje się tylko w przypadku win o posmaku siarkowodoru, które wymagają przewietrzenia. Butlę należy zamknąć korkiem z rurką fermentacyjną i odstawić do pomieszczenia, w którym panuje temperatura około 14 – 15°C.


Niektóre wina, na przykład porzeczkowe, nie wymagają ponownego zlewania, gdyż szybko dojrzewają i stają się klarowne. Po raz drugi wino zlewa się zazwyczaj po 6 – 12 tygodniach od chwili pierwszego zlewania, ale pod warunkiem, że wino już dojrzało. Aby się o tym przekonać trzeba dokonać degustacji (najlepiej w szerszym gronie, ale zachodzi wtedy ryzyko, że już nie będzie czego zlewać). Można odlać kieliszek lub szklankę wina i pozostawić je w ciepłym pomieszczeniu na 24 – 48 godzin. Jeśli po upływie tego czasu nie wytrąci się osad ani wino nie zacznie szumieć, można przypuszczać, że nadszedł już czas na butelkowanie.
Niecierpliwi mogą podgrzać próbkę wina do temperatury 70°C, a jeśli nie wytrąci się zawiesina ani nie zmieni koloru, to znaczy, że można go już przelać do butelek. Podczas drugiego zlewania należy starać się, aby wino miało jak najmniejszy kontakt z powietrzem. Zlewa się je do dokładnie wymytych, wyparzonych wrzątkiem i wysuszonych naczyń, napełniając je po brzegi. Sam proces odbywa się identycznie jak w przypadku pierwszego zlewania.
   

klarowanie wina

 

Klarowanie

 

Owocowe wino wysokiej jakości powinno posiadać nie tylko doskonały smak i zapach oraz piękny kolor, ale także powinno być całkowicie przejrzyste – nawet po przelaniu do butelek. Zazwyczaj czeka się , aż wino sklaruje się samo, jednak czasem nawet po roku leżakowania wciąż pozostaje mętne i wtedy trzeba uciec się do bardziej radykalnych metod. Zmętnienie jest zazwyczaj spowodowane obecnością białka przy pewnym niedoborze garbników, pektyn, substancji śluzowych lub Janów metali. Czasami drobiny białka tworzą osad dopiero po rozlaniu wina do butelek i z pięknego przejrzystego płyny robi się mętna zupa.
Najprostszym sposobem na poprawę klarowności jest dodanie wina o dużej zawartości garbników, jak wino z tarniny czy jarzębiny (zawsze dobrze mieć takie wina w zapasie). Czasami wystarczy też wino przefiltrować, np. przez specjalną bibułę filtracyjną lub przez bibułkowy filtr do kawy.
Do klarowania win bardziej zasobnych w garbniki używa się zazwyczaj żelatyny (spożywczej) oraz taniny. Są one skuteczne jedynie wtedy, kiedy stosuje się je razem. Do wina średnio mętnego dodaje się 1 g żelatyny i 0,8 g taniny na 10 l wina, jeżeli jednak wino jest bardzo mętne, dawkę należy podwoić. Najpierw dodaje się taninę rozpuszczoną w niewielkiej ilości wina, następnie przygotowuje się żelatynę, co wymaga więcej zachodu. Porcję żelatyny należy najpierw namoczyć, a gdy napęcznieje, rozpuścić w niewielkiej ilości wina podgrzanego do temperatury ok. 40°C, dobrze wymieszać, ostudzić i wlać do wina. Ponownie dobrze wymieszać. Wino z dodatkiem taniny i żelatyny odstawia się do sklarowania – zawiesina powinna opaść na dno jako osad. Następnie wino należy ściągnąć znad osadu przez rurkę.

Innym popularnym sposobem klarowania wina jest użycie kurzego białka (podobnie jak do klarowania rosołu). Białko najlepiej sprawdza się przy klarowaniu czerwonego wina. Na 100 l wina bierze się zazwyczaj 1 – 3 białka świeżych jajek. Trzeba je ubić na sztywną pianę i wymieszać z niewielką porcją wina (powstałą piankę odcedzić), dodać do wina i wymieszać, a następnie odstawić na około 2 tygodnie do sklarowania. Po upływie tego czasu wino należy zlać i przefiltrować.

 

Jeśli wino nie dość, że jest mętne, ma także wątpliwy smak lub zapach, to można jeszcze sięgnąć po „ostatnią deską ratunku”, w tym przypadku – po aktywny zapach, który jednak może, (choć nie musi) odbarwić wino. Na 10 l wina zazwyczaj bierze się 0,1 – 1 dkg węgla – dokładną ilość najlepiej ustalić na kilu niewielkich próbkach. Węgiel należy najpierw wymieszać ze szklanką wina i dodać do reszty płynu, a następnie odstawić na dwa tygodnie do sklarowania. Po tym czasie należy wino przefiltrować, a jeśli rezultat jest daleki od ideału, można jeszcze spróbować klarowania za pomocą żelatyny i taniny.


W przypadku zmętnienia białych win, za szczególnie skuteczny środek uchodzi bentonit. Usuwa on przede wszystkim drobiny białka, które wytrąciły się już po wlaniu wina do butelek. Ma on jeszcze tę zaletę, że działa niemal natychmiast. Na 10 l wina bierze się zazwyczaj 0,2 – 2 dkg bentonitu. Aby wzmocnić jego działanie można na każdy 1 dkg bentonitu dodać 0,2 g żelatyny i ,02 g taniny. Bentonit najpierw należy wymieszać z wodą (1 część bentonitu na 8 – 10 części wody), tak aby spęczniał, i stopniowo wlewać do wina, stale mieszając. Osad zwykle wytrąca się już mniej więcej po 2 godzinach, jednak dla pewności warto zostawić wino do sklarowania przez tydzień.


Uwaga! Bentonit nie nadaje się do klarowania win czerwonych, gdyż bardzo skutecznie je odbarwia.

 
na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

kupażowanie, czyli mieszanie win

 

Kupażowanie,

czyli mieszanie win

 
Czasami wino, choć ogólnie udane, nie zachwyca swym smakiem. Co wtedy zrobić? Fachowcy radzą, by takie wino wymieszać z innym. Istnieją nawet zasady mieszania, czyli mówiąc fachowo – kupażowania win.
Na przykład ogólnie wiadomo, że po deszczowym roku wino porzeczkowe jest zazwyczaj bardzo kwaśne. Aby nadawało się do picia, najlepiej wymieszać go z mniej kwaśnym winem jabłkowym lub gruszkowym.
Wiadomo też, że wino agrestowe trudno się klaruje. Jeśli zmieszamy je z winem porzeczkowym i jabłkowym, otrzymamy klarowny i bardzo smaczny napój.
Wymieszanie wina agrestowego z winem porzeczkowym przyspiesza także jego dojrzewanie.
Wino z czarnych jagód jest bardzo smaczne, ale trudno fermentuje i nie osiąga dużej mocy. Dla lepszego rezultatu można wino jagodowe wymieszać z winem wiśniowym, otrzymamy mocny i smaczny trunek o pięknym kolorze. Można także dodać około 1/10 objętości wina z czarnych porzeczek – rezultat będzie wspaniały.
Bardzo dobre wina otrzymuje się poprzez zmieszanie wina agrestowego z rodzynkowym i dodanie do smaku miodu pitnego.



warunki przechowywania wina

 

Warunki przechowywania wina

 

Domowe wino najlepiej przechowywać w pomieszczeniu suchym, czystym i przewiewnym, najlepiej w temperaturze około 15°C. Przy temperaturze poniżej 5°C wina młode mogą zmętnieć, a w temperaturze powyżej 15°C wina o niskiej zawartości alkoholu mogą ulec powtórnej fermentacji, jednak przed tym niekorzystnym zjawiskiem można się zabezpieczyć, poddając gotowe wino pasteryzacji.

Fachowcy twierdzą, że najlepiej jest przechowywać wino w pozycji leżącej. Istnieją nawet specjalne stojaki umożliwiające takie przechowywanie. Wino w tej pozycji stale zwilża korek, dzięki czemu korek się nie rozsycha i nie pęka. Poprzez szczeliny pękającego korka mogą przedostać się drobnoustroje i w rezultacie wino może spleśnieć. Na zakażenie pleśnią najbardziej są narażone wina niskoprocentowe.

Wino można przechowywać w dużych butlach i gąsiorkach, a także w beczkach, które jedna muszą być specjalnie wyprodukowane do tego celu – najlepiej z dębowego drewna.
Francuzi i Włosi, a więc winne mocarstwa, dowodzą, że smak wina zależy w dużym stopniu właśnie od beczek, w jakich się je przechowuje.



siarkowanie

 

Siarkowanie

 

Jest dość kontrowersyjną metodą poprawiania przebiegu fermentacji. Kwas siarkowy niszczy bowiem skutecznie niepożądane mikroorganizmy (np. bakterie octowe). Może też poprawić jakość i trwałość wina.

Do siarkowania wykorzystuje się specjalne knoty siarkowe, które spala się w umytym i wysuszonym naczyniu: butli lub baniaczku, przed wlaniem do niego soku.

Z każdego knota podczas spalania powstaje 5 – 8 g kwasu siarkowego, z czego mniej więcej połowa ulatnia się podczas napełniania butli. Do skutecznego siarkowania potrzeba 0,3 – 0,75 g kwasu siarkowego na 10 l wina.

Z zasady, im lepszy surowiec na wino, tym mniej trzeba siarki – w przypadku użycia owoców gorszej jakości, stosuje się około 1 g kwasu na 10 l wina (nic więc dziwnego, że gorsze wina typu „czar PGR-u” nazywano potocznie „siarą”).

Siarkowanie można również przeprowadzić, dodając do soku pirosiarczan sodowy, dostępny w aptekach i sklepach. Pirosiarczan należy rozpuścić w niewielkiej ilości soku, a następnie dodać do reszty nastawu. Na 10 l wina bierze się 0,3 – 2 g pirosiarczanu.

Pod wpływem siarkowania ciemne wina początkowo jaśnieją, później jednak odzyskują swój pierwotny kolor.



 na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

wady wina

  Wady wina

 
     

 

Wino zbyt kwaśne  
W takim wypadku, prawdę mówiąc, wasze dzieło w smaku bardziej przypomina cytrynę niż stołowy trunek. Zazwyczaj świadczy to o niedostatecznym rozcieńczeniu nastawu. Czasami pomaga pozostawienie wina z osadem na miesiąc – może odkwasić się samoistnie. Jeśli wino jest tylko troszeczkę za kwaśne, można jeszcze próbować je uratować poprzez dodanie cukru. Jednak nie należy rzucać się z torebką cukru do balonu i sypać pełną garścią, bo w ten sposób otrzymacie po prostu posłodzony ocet, a nie wino. Należy ściągnąć 2 – 3 szklanki kwaśnego wina, dodać do niego cukier i podgrzewać w emaliowanym rondelku (trzeba będzie spisać go na straty) na małym ogniu, mieszając do chwili, gdy cukier się rozpuści. Wtedy przykryć i pozostawić na ogniu przez godzinę (można użyć ochronnej płytki), następnie ostudzić i dolać do wina. 
Najpewniejszym jednak sposobem jest wymieszanie kwaśnego wina z winem niedostatecznie kwaśnym (jeśli oczywiście nim dysponujemy). 
Fachowcy doradzają także ewentualnie dodanie oczyszczonej kredy w proporcji 1,5 g kredy na 1 l wina (broń Boże więcej) i następnie odstawienie na tydzień. Niestety, wino z dodatkiem kredy może mieć niezbyt miły słono-gorzkawy posmak. A więc najpierw musicie się zdecydować, czy nie lepiej zadowolić się posiadaniem dobrego winnego octu, który doskonale nadaje się do wszelkich domowych użytków, od marynat po surówki.
   
 

Wino za mało kwaśne

 
Czasem zdarza się, że wino okazuje się mdłe i praktycznie bez smaku. Jednocześnie takie wino jest bardzo nietrwałe. Zdarza się to zazwyczaj, gdy wykorzystuje się wyłącznie słodkie i przejrzałe owoce lub gdy zbytnio rozcieńczy się nastaw. Czasami jednak wszystko wydaje się w porządku, podczas gdy do działania podstępnie przystąpiły złośliwe drobnoustroje i doszło do tak zwanego biologicznego odkwaszenia. Co wtedy zrobić? Najlepiej byłoby takie mdłe wino wymieszać z winem zbyt kwaśnym, jednak trudno takie wyprodukować na zamówienie. 
Fachowcy twierdzą, że w takiej sytuacji należy na każdy litr wina dodać 1 g kwasu winowego lub cytrynowego, albo 2 g 60% kwasu mlekowego. Jednak nim przystąpicie do zakwaszania całego zapasu wina,, najpierw dokładnie policzcie, ile kwasu wam potrzeba i wypróbujcie na 1 l wina.
   
 

Wino zbyt gorzkie lub cierpkie

 
W takiej sytuacji cuda uczynić może dosłodzenie (cukier należy wymieszać z 1 l wina i podgrzewać pod przykryciem około godziny, a następnie ostudzić i dolać do reszty wina).
Można także takie wino wymieszać z trunkiem o smaku zbyt łagodnym (jeśli taki właśnie posiadamy). 

Wino o smaku surowizny

Jeśli sok wyciśniemy z owoców niedojrzałych lub kiedy zaplączą się nam różne szypułki i ogonki, to może się zdarzyć, że wino będzie mieć przykry posmak surowizny. Aby go zlikwidować, można wino dosłodzić (cukier należy wymieszać z 1 l wina i podgrzewać pod przykryciem około godziny, a następnie ostudzić i dolać do reszty wina) lub wymieszać z dobrym winem o intensywnym smaku.
   
 

Wino o zbyt małym procencie alkoholu

 
Jest to mówiąc potocznie – sikacz. Taki rezultat to zazwyczaj skutek nadmiernego oszczędzania cukru, czasami jednak winę ponosi nieodpowiednia fermentacja. 
W tym przypadku warto spróbować poddać wino powtórnej fermentacji. Ponieważ przy zawartości 6% alkoholu następuje ograniczenie rozmnażania się drożdży, należy do słabego wina dodać dużą porcję (5 – 10%) silnie fermentującej matki drożdżowej. Uprzednio jednak trzeba drożdże „przyzwyczaić” do środowiska alkoholowego, codziennie dodając podczas fermentacji po pół szklanki wina. Uzyskana w ten sposób matka drożdżowa jest bardzo silna i powinna bez trudu przeobrazić „sikacza” w niezłe winko. Butlę z winem ustawić trzeba w ciepłym miejscu i założyć rurkę fermentacyjną. 
Niektórzy fachowcy doradzają, by do wina dodać czysty alkohol. 

Biały bąbelkowaty kożuch na ściankach naczynia

To skutek działania tak zwanych drożdży kożuchujących. Można bronić się przed nimi, podgrzewając lub pasteryzując wino. Niektórzy fachowcy doradzają siarkowanie.
   
 

Zakażenie bakteriami octowymi

 
Choć kwas octowy występuje w każdym winie (w małych ilościach), to jednak powinna istnieć jakaś różnica między winem a octem. Jeśli więc macie wątpliwości, co w danej chwili degustujecie, to znak, że najwyższy czas interweniować. Należy wino natychmiast pasteryzować (podgrzewając do temperatury 80°C), dodać osłodzony moszcz, pożywkę, dobrze rozmnożone drożdże i poddać wino ponownej fermentacji.
A jak uniknąć takiego zagrożenia? Pamiętajmy, że wina o zawartości alkoholu powyżej 12% nie kwaśnieją – najlepiej zatem starać się wyprodukować wino o jak najwyższej zawartości alkoholu.
   
 

Zapach zgniłych jajek (siarkowodoru)

 
Taki wątpliwy aromat mogą posiadać wina siarkowane lub takie, które zbyt późno zostały ściągnięte znad osadu. Zdaniem niektórych fachowców wino może nabrać mało apetycznego zapachu także wtedy, kiedy użyjemy zbyt silnie wybielonego cukru. W celu usunięcia niemiłego zapachu zazwyczaj wystarczy dobrze wino wywietrzyć, można także wysiarkować je dwutlenkiem siarki.

Mysi posmak


Najlepiej pozbyć się go, przelewając wino strumieniem z jednego naczynia do drugiego przy dostępie świeżego powietrza. Można też dodać 5 – 15 g węgla drzewnego na każde 10 l wina i dobrze wymieszać. Pozostawić na tydzień, codziennie energicznie potrząsając gąsiorkiem, a następnie przecedzić.

   
 

Wino ciemnobrunatne

 
Wada ta najczęściej występuje u win jabłkowych i gruszkowych i jest spowodowana użyciem nadpsutych owoców. Aby jej uniknąć należy dokładnie kontrolować owoce i dobrze uszczelnić korek. Fachowcy doradzają także siarkowanie i klarownie za pomocą żelatyny.

Wino czarne lub szare


Taki żałobny kolorek powoduje duża zawartość żelaza w winie. W zetknięciu się moszczu z żelaznymi elementami, żelazo przechodzi do wina. W domowych warunkach nie pozostaje nic innego, jak pozostawić wino na przyjęcie z okazji Halloween.

   
 

Młode wino, czyli burczak

 
U nas mało popularny, podczas gdy u naszych południowych sąsiadów burczak jest chętnie popijanym napojem. Jest to sok owocowy w stadium burzliwej fermentacji, która, jak wiemy, nie trwa zbyt długo. Do niedawna młode, delikatnie musujące wino było napojem zastrzeżonym dla producentów wina i ich „krewnych i znajomych”. Niektórzy co prawda wykorzystywali młode winko w celach komercyjnych (słynne młode wino serwowane w winiarniach na podwiedeńskim Grinzigu). Właściwy burczak zawiera około 6% alkoholu i uważa się, że alkohol ten idzie raczej „w nogi” niż do głowy, wiadomo także, że dobrze wpływa na humor, a poza tym zawiera wiele cennych związków organicznych, w tym także witaminy. Niegdyś burczak był dostępny zaledwie przez 2 – 3 dni i tylko fachowcy potrafili określić moment, kiedy należało przystąpić do jego konsumpcji.
Czesi twierdzą, że najlepszy burczak otrzymuje się ze słodkich, najlepiej bardzo dojrzałych, a nawet przejrzałych owoców o dużej zawartości cukru, jak np. słodkie jabłka czy gruszki, czereśnie czy porzeczki. Gotowy musujący napój można konserwować, poddając go pasteryzacji lub zamrażając (najlepiej w foliowych torebkach). Pasteryzacja młodego wina ma na celu zatrzymanie procesu fermentacji, jednak trzeba uważać, by nie usunąć dwutlenku węgla, który w dużym stopniu decyduje o walorach smakowych napoju.
Stąd też w tym przypadku pasteryzacja musi przebiegać w stosunkowo niskiej temperaturze. 
Niewielkie porcje burczaku można pasteryzować metodą przepływową, a także w zamkniętych butelkach (z korkami zabezpieczonymi tak jak w przypadku szampana). Najlepiej jednak pasteryzować napój w otwartych butelkach, choć oczywiście w ten sposób traci się pewną część dwutlenku węgla.
Ogrzewać należy jak najszybciej i jak najkrócej poddawać płyn działaniu wysokiej temperatury. Optymalnie temperatura pasteryzowanego napoju powinna wynosić 65 – 70°C (temperatura mierzone wewnątrz napoju) i powinna się utrzymywać przez 1 – 2 minuty. Po upływie tego czasu butelki należy wyjąć z kąpieli wodnej i natychmiast zatkać wyparzonymi korkami. Zamknięte butelki należy ostudzić (najlepiej układając na drewnianych podstawkach), a przechowywać je w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu (najlepiej w staroświeckiej piwnicy).
 
 na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

wino głogowe

  Wino głogowe  
Przeczytaj niezbędnik winiarza - amatora

Zalicza się do najsmaczniejszych win domowych, z dużą zawartością witaminy C. Do przygotowania tego wina najlepiej przystąpić na przełomie jesieni i zimy, po pierwszych przymrozkach, tak by owoce były już lekko zmrożone. Jeśli chcemy zabrać się do pracy wcześniej, możemy zebrać owoce nieprzemarznięte i wstawić je na noc do zamrażalnika.

Można także wykorzystać suszone owoce głogu – otrzymamy wtedy wino o ciemnym zabarwieniu, a do przygotowania 20 litrów wina wystarczy zaledwie 2 kg suszonego głogu.

 
 
składniki:
  • 5 kg świeżych owoców
  • 10 l wody
  • 4 kg cukru (3 kg do fermentacji burzliwej + 1 kg po pierwszym zlaniu)
  • matka drożdżowa
  • pożywka
 
 

Owoce lekko zmiażdżyć, przełożyć do gąsiorka i zalać wodą, w której rozpuszczono 1 kg cukru, dodać pożywkę i gotową matkę drożdżową (Malaga, Tokaj). Gąsiorek zatkać korkiem z rurką fermentacyjną. Po upływie tygodnia moszcz odcedzić, pozostałe owoce wycisnąć, przefiltrować, otrzymany płyn dodać do moszczu.

Jeśli dodamy syrop jeszcze z 1 kg cukru – otrzymamy wino o większej mocy. Po miesiącu ściąga się wino znad osadu.


 na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

wino bzowe z czarnego bzu

 

Wino bzowe z czarnego bzu

 
Przy zbiorze owoców należy zbierać całe baldachy, gdyż zbieranie pojedynczych jagód nie dość, że byłoby bardzo żmudne (polecamy dla Kopciuszka), ponadto owoce straciłyby sporo soku, gdyż bardzo łatwo je uszkodzić. Sok z czarnego bzu o pięknym, intensywnym kolorze i lekko cierpkim smaku, doskonale nadaje się jako dodatek do mdłych soków, jednak jako podstawowy surowiec winiarski niezbyt się sprawdza. Zdaniem znawców jego smak jest niewystarczająco zharmonizowany. Natomiast dodatek około 10% (1 l soku z czarnego bzu na 9 l soku, np. jabłkowego) bardzo poprawia jakość nawet bardzo mdłych win.
 
  • 10 kg jagód czarnego bzu
  • 8 l wody
  • 6 kg cukru
  • 6 g drożdżowej matki (Madera, Malaga lub Portwein)
  • pożywka
Jagody należy zalać 4 l wody i zagotować na małym ogniu, często mieszając. Miazgę przetrzeć przez sito lub zmiksować, pozostawić na 12 – 24 godziny. Po upływie tego czasu miazgę zalać 4 l wrzącej wody i po upływie doby wycisnąć sok. Dodać pożywkę i syrop z cukru.
 

Wino stołowe

 
 
  • 10 l soku
  • 5 l wody
  • 2,7 kg cukru
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Do soku dodać wodę, cukier, matkę drożdżową i pożywkę. Po zakończeniu fermentacji burzliwej należy wino jak najszybciej zlać.
Z tej porcji otrzymuje się około 16,5 l wina.

 

Wino deserowe

 
 
  • 10 l klarownego soku
  • 5 l wody
  • 4,3 kg cukru (3 kg do fermentacji burzliwej + 1,3 kg po 1 zlaniu wina)
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Umieścić nastaw w pomieszczeniu o wysokiej temperaturze, a po zakończeniu fermentacji burzliwej wino przelać do mniejszego naczynia, tak by było ono wypełnione po brzegi. Po pierwszym zlaniu wina dodać syrop z 1,3 kg cukru.
Z tej porcji otrzymuje się 17 l wina.

 na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

wino jabłkowe

 

Wino jabłkowe

 
Jabłka stanowią jeden z podstawowych surowców do wyrobu win owocowych o można uzyskać z nich zarówno wina lekkie, jak i mocne. Najlepiej sprawdzają się odmiany jabłek jesiennych i zimowych (te ostatnie pod warunkiem, że są zupełnie dojrzałe), a najlepszą sławą wśród winiarzy cieszą się renety i antonówki. Warto wymieszać różne odmiany jabłek, można też dodać 5 – 10% dzikich jabłek lub dojrzałych rajskich jabłuszek. Należy dobierać jabłka o intensywnym zabarwieniu, gdyż w przeciwnym razie wino będzie bezbarwne, a powinno być złociste. Nie wolno używać owoców nadgniłych czy robaczywych. Można wykorzystać także wyrośnięte spady, jednak pod warunkiem, że razem z nimi zostaną użyte także dojrzałe, aromatyczne owoce.
Sok najlepiej wyciskać w sokowirówce lub w sokowniku, w najgorszym wypadku można jabłka nawet zetrzeć na tarce (najlepiej plastikowe), a wytłoki zalać wodą, w ilości nieprzekraczającej 20% ciężary użytych jabłek.
Istnieje także inny, nieco mniej pracochłonny sposób: pokrojone owoce wsypać do gąsiora, dodać syrop z cukru, pożywkę i drożdże, następnie zamknąć gąsior korkiem z rurką fermentacyjną. Po upływie 5 dni sok odcedzić, owoce wycisnąć, płyn przelać z powrotem do gąsiora i ewentualnie dodać jeszcze syropu z cukru.
W przypadku win jabłkowych fermentacja burzliwa trwa zazwyczaj około tygodnia, natomiast fermentacja cicha – około 2 miesięcy. Po zakończeniu tej ostatniej wino należy ściągnąć znad osadu i odstawić do chłodnego pomieszczenia (najlepiej do staroświeckiej piwnicy) na mniej więcej 3 miesiące. To jednak nie wystarczy, gdyż wina jabłkowe zazwyczaj długo i trudno się klarują. Wino należy raz jeszcze ściągnąć znad osadu i pozostawić na 2 miesiące, a dopiero kiedy stanie się wystarczająco przejrzyste, przelać do butelek. Jeśli jednak wino nadal jest mętne, trzeba uciec się do sztucznego klarowania.
 

Wino stołowe

 
 
  • 10 l soku z dojrzałych słodkich jabłek
  • 1,1 l cukru
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Z tej proporcji otrzymuje się około 10 l wina.     
 
  • 10 l soku z mniej dojrzałych lub z winnych jabłek
  • 1,25 l wody
  • 1,6 kg cukru
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Z tej proporcji otrzymuje się około 12 l wina.     
 
  • 10 l soku z kwaśnych, nie całkiem dojrzałych jabłek
  • 2,25 l wody
  • 2,2 kg cukru
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Z tej proporcji otrzymuje się około 14 l wina.    
 

Wino deserowe

 
 
  • 10 l soku z jabłek
  • 1,5 l wody
  • 3,5 kg cukru (2,5 kg do fermentacji burzliwej + 1 kg po 1 zlaniu)
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Odstawić do fermentacji w temperaturze nieco powyżej 20°C, a po jej zakończeniu przelać do mniejszego naczynia, tak by je wypełnić po brzegi. Po zlaniu wina dodac jeszcze syrop z 1 kg cukru.
Z tej proporcji otrzymuje się około 13 l wina.
 

Wino stołowe z jabłek i gruszek

 
 
  • 10 l soku ze średnio kwaśnych jabłek
  • 5 l sklarowanego soku z gruszek
  • 2,2 kg cukru
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Z tej proporcji otrzymuje się około 16 l wina.    
Jest to prawdziwy nektar na domowy użytek.

Wino jabłkowo-rodzynkowe

 
 
  • 3 kg jabłek
  • 1 kg cukru
  • 2 l wody
  • 5 dkg rodzynek
matka drożdżowa
pożywka
Jabłka umyć i wycisnąć sok, najlepiej w sokowirówce. Wlać do dokładnie umytej i wyparzonej butli, dodać rodzynki, matkę drożdżową, cukier rozpuszczony w wodzie i ostudzony. Butlę zatkać płatkiem bawełnianej waty zawiniętej w w gazę lub zamknąć korkiem z rurką fermentacyjną. Po 6 – 7 tygodniach sklarowane wino przelać do czystych butelek. Doskonałe wina można uzyskać, łącząc jabłka z innymi owocami, np. z mrożoną jarzębiną w proporcji 10 – 30 dkg na 10 kg jabłek, lub z dzikimi gruszkami w proporcji 5 – 10%
 

Wino z suszonych jabłek

 
 
  • 2 kg jabłkowego suszu
  • 8 l wrzącej wody
  • 2 kg cukru
  • matka drożdżowa
  • pożywka
Susz zalać wrzącą wodą, ostudzić. Dodać pożywkę i gotową matkę drożdżową (Tokaj), pozostawić na 24 godziny. Następnie wycisnąć sok i przelać do butli, po czym w 2 porcjach dodać syrop z 2 kg cukru.

 na podstawie: Nalewki, likiery i wina domowe - Małgorzata Caprari

wino dobieranie podawanie picie

Wino

         

 

     
wino
 
 
 
Wino pite z umiarem znakomicie służy nam – ułatwia trawienie, wzmacnia organizm, poprawia nastrój. Dobrane odpowiednio, schłodzone i podane czyni posiłki bardziej smacznymi, poza tym dodaje elegancji wszelkim przyjęciom. Jest też znakomitą przyprawą do wielu mięs, ryb i sosów.
 
 
 
Pamiętajmy by:
  • aperitifów serwowanych na początku przyjęcia nie podawać go już później;
  • wina słodkiego nie podawać przed wytrawnym, czerwonego przed białym, ciężkiego przed lekkim;
  • wino słodkie proponować po wytrawnym ( to jest po czerwonym lub białym albo po obydwu tych winach; nigdy między nimi);
  • szampanem delektować się przed winem białym i czerwonym, po nich lub zamiast nich (w żadnym razie nie proponujemy szampana między winem białym a czerwonym);
  • w miejscu łatwo dla wszystkich dostępnym ustawić napoje bezalkoholowe (soki, wodę mineralną);
  • kieliszkido białych i różowych win podajemy dość duże (100—200 ml) kieliszki na wysokiej nóżce; do czerwonych – trochę niższe, o bardziej pękatej czaszy i  nieco większej pojemności (150—250 ml); do deserowych i ziołowych – takie jak do czerwonych, tyle że nieco mniejsze (100 ml); do szampana i win musujących – smukłe i wąskie, zwężające się ku górze, albo szerokie na wysokiej stopce.
 

 

 

Rodzaje win

Ze względu na smak oraz zawartość cukru i alkoholu wina dzielą się na stołowe i deserowe. Stołowe, czyli wytrawne i półwytrawne, są lżejsze i słabsze, zawierają bowiem mniej cukru i alkoholu niż wina deserowe, zwane też słodkimi. Ze specjalnego gatunku winogron i przy zastosowaniu specjalnej technologii produkowane są najprzedniejsze wina – szampany i inne wina musujące. Warto wiedzieć, że nazwa „szampan” , którą potocznie określa się wszelkie wina musujące, zastrzeżona jest jedynie dla niektórych francuskich trunków tego typu, produkowanych z winogron dojrzewających w Szampanii.
Dość specyficzną grupę trunków stanowią wina ziołowe, czyli wermuty. Mogą być słodkie, słodko—gorzkie i wytrawne. Dwa ostatnie pobudzają apetyt, dlatego podaje się je przed posiłkiem – także z tonikiem – jako aperitify.
rodzaje wina
Ze względu na barwę wyróżnia się wina białe, czerwone i – produkowane w stosunkowo niewielkich ilościach różowe (rosé).
Jeżeli chcemy mieć pewność, że kupiliśmy wino dobrego gatunku, wybierajmy produkowane i rozlewane za granicą. Jakość win krajowych i rozlewanych w kraju pozostawia często wiele do życzenia.

 


Czerwone czy białe? Stołowe czy deserowe?

 
Zasady doboru win do potraw są nieco odmienne w różnych krajach. Nigdzie jednak nie podaje się żadnych trunków do zup, a win nie pije się do potraw zakwaszanych octem.
Do przekąsek najodpowiedniejsze są wina wytrawne. Ryby, potrawy z jaj, białe mięsa i chude żółte sery najlepiej komponują się z białym winem wytrawnym. Drób możemy popijać albo białym, albo czerwonym winem, choć na bardzo oficjalnych przyjęciach do tego typu mięsa podaje się tylko czerwone wina wytrawne.
Do deserów możemy serwować wszelkie wina słodkie, a także musujące. Do kawy nie podaje się wina, lecz koniak, winiak lub likier. Zarówno czerwone, jak i białe wytrawne wino możemy zastąpić wytrawnym winem różowym lub szampanem.
 
 

Temperatura wina

  • smakiem i aromatem win będziemy się mogli rozkoszować tylko wtedy, gdy napoje te będą miały odpowiednią temperaturę:
    • biało wino wytrawne, oraz wino różowe: 8—10°C,
    • czerwone wino wytrawne: 16—18°C,
    • wino deserowe: 14—16°C,
    • wino ziołowe: 12—14°C,
    • szampan i inne wina musujące: 6—8°C.
 
  • Mocno oziębiać trzeba więc wina białe, różowe i musujące, lekko schładzać – wina deserowe, a czerwone wina wytrawne podawać nie schłodzone (powinny mieć temperaturę pokojową). Zawsze jednak lepiej podać wino nieco chłodniejsze niż zbyt ciepłe.
  • Win nie należy schładzać zbyt gwałtownie (np. w zamrażalniku). Szampan najlepiej trzymać w kubełku wypełnionym lodem z niewielką ilością wody, a  wino białe w zimnej wodzie z dodatkiem lodu.
Wina najlepiej podawać w przezroczystych kieliszkach z cienkiego bezbarwnego szkła lub kryształu, gdyż można wówczas właściwie ocenić klarowność i barwę wina.
 

 


Jak nalewać, podawać i pić wino?

Do otwierania win potrzebny jest dobry korkociąg, na przykład działający na zasadzie dźwigni, umożliwiający sprawne usunięcie korka (w całości).
Wszelkie napoje nalewa się, stojąc przy gościu po jego prawej stronie. Należy przy tym uważać, aby szyjka butelki nie dotykała krawędzi kieliszka. Szczególnie delikatnie musimy postępować z winem czerwonym, by osad z dna butelki nie zmącił trunku. Nalewamy je trzymając butelkę tak, aby jej wylot znajdował się tuż nad kieliszkiem. Przy nalewaniu wina białego odległość ta powinna wynosić około 5 cm, a win musujących – ponad 10 cm. Pieniące się wina musujące nalewamy na raty – najpierw odrobinę, a następnie dopełniamy do ¾ wysokości kieliszka. Także do ¾ wysokości napełnia się kieliszek winem czerwonym, a białym i deserowym – do połowy.
 
  • Przypominamy, że szampana należy otwierać tak, żeby korek nie wystrzelił, a napój nie wylał się z butelki. Jedynie przy specjalnych okazjach (Nowy Rok, ważny jubileusz) można ten trunek otwierać „z hukiem”.
  • Wina pijemy powoli, małymi łykami, delektując się ich bukietem i smakiem.
  • Kieliszki z winami schładzanymi (białym, musującym, ziołowym) trzymamy za nóżkę, by nie ogrzewać napoju dłonią, natomiast z czerwonymi – za czaszę albo za nóżkę.

toast

  • Wznosząc toast, można trącić się kieliszkami trzymanymi za nóżkę. Nie jest jednak zbyt częste powtarzanie tego rytuału, zwłaszcza kiedy w kieliszku pozostało już niewiele trunku.

Tak naprawdę wśród przyjaciół i rodziny nie musimy zbytnio przejmować się etykietą. Pijmy takie wino, jakie nam najbardziej odpowiada i bawmy się dobrze.
 

 

wódki do natychmiastowego spożycia

porterówka,

przepalanka, karmelówka,

pomarańczówka lub cytrynówka

 

porterówka

 

Porterówka

 
składniki:
  • 0,5 litra ciemnego piwa 
  • 0,33 litra porteru
  • 0,75 litra spirytusu 96%
  • 2 łyżeczki cukru
 
   

 
Zmieszać piwo z porterem i rozpuścić w nim cukier. Dodać do tej mieszaniny (ale nie odwrotnie) wlać powoli spirytus, powoli mieszając
Pozostawić wódkę na 3 – 4 dni, aż wytworzony osad opadnie na dno. Przesączyć wódkę przez lejek z watą. Wódka poprawia swój smak w miarę leżakowania.

przepalanka, karmelówka

 

Przepalanka, karmelówka

 

 składniki:
  • ½ litra spirytusu 96%,

  • ½ l wody,

  • 2 łyżki cukru,

  • 1 łyżeczka cukru waniliowego,

  • sól.
 
   

 
Cukier bardzo silnie zrumienić na karmel. Wodę zagotować, rozpuścić w niej karmel i cukier waniliowy, dodać szczyptę soli, ostudzić, zmieszać ze spirytusem. Pozostawić co najmniej na trzy dni do przetrawienia składników i uzyskania właściwego smaku. 
Bardzo dobre rezultatu uzyskuje się stosując wodę destylowaną. Wódka szybciej się „przegryza”. przed podaniem dobrze jest ją schłodzić w lodówce.

pomarańczówka lub cytrynówka

 

Pomarańczówka lub cytrynówka

 
 
  • skórka z połowy pomarańczy lub cytryny
  • 1 l wódki czystej 45%
  • 2 łyżeczki cukru
 
Obraną i pokrojoną w bardzo cienkie paseczki skórkę z cytryny zalać wódką, dodać cukier, rozpuścić przez wstrząsanie naczyniem. Pozostawić wódkę na 3 – 4 dni, po czym przez lejek z watą przelać do innej butelki.

Taki skrobak do cytrusów jest narzędziem bardzo przydatnym do zeskrobania skórki z naszych owoców.

napoje gorące

Napoje gorące

   

Kawa zbożowa

Czarna kawa ziarnista - mielona

Biała kawa ziarnista – mielona

Kakao

Czekolada

Herbata

     

Napój z głogu

Wino grzane

Poncz I

Poncz II

Piwo grzane

biała kawa (ziarnista)

Biała kawa (ziarnista)


 
  • ½ l wody
  • 2 dkg kawy ziarnistej
  • 2 dkg kawy zbożowej
  • ½ l mleka
  • 6 – 8 dkg cukru

 


Przyrządzić jak czarną kawę ziarnistą. Odcedzony napar połączyć z przegotowanym mlekiem lub śmietanką. Podawać gorącą kawę w dzbanku lub imbryku.

Zamiast mleka można połączyć ją z żółtkami. Na 2 – 3 filiżanki kawy wystarczy jedno żółtko. Ubić pianę, dodać cukier do smaku.

Na wierzchu kawy ułożyć piramidki z pianki.


czarna kawa (ziarnista)

Czarna kawa (ziarnista)

             
     
  1.    Kawę zaparzyć w ekspresie do kawy.

  2.    W przypadku, kiedy nie mamy takiego ekspresu należy połowę zmielonej kawy zalać zimną wodą w naczyniu używanym wyłącznie do gotowania kawy, gotować 2– 3 minuty, dodać resztę kawy, zaparzyć, odstawić z ognia, szczelnie przykryć. Po 10 minutach zlewamy napar przez sitko do ogrzanego imbryka lub nagrzanych filiżanek.


  3.    Można również polecić kawę parzoną "po turecku". Zobacz.
 

ekspres do kawy młynek do kawy Kawa po turecku

  1.    Kawę podajemy bardzo gorącą. Kawę naturalną można przyrządzić z domieszką cykorii figowej. Można dodać bitej śmietanki.
 
 
 
Można też czarną kawę przyrządzić inaczej: porcję kawy zalać wrzącą wodą i zaparzyć.

czekolada

Czekolada


     
    • 8 dkg czekolady
    • 1 l mleka
    • cukier
    • wanilia

 

Rozgrzaną czekoladę wymieszać z kilkoma łyżkami zimnego mleka, wlać do reszty wrzącego mleka, zamieszać, osłodzić do smaku i zagotować. Czekoladę można połączyć z żółtkiem jak kakao.


 

herbata

Herbata

   
     
  1.   Zagotować wodę w imbryku, tylko do tego celu przeznaczonym.

  2.   Imbryczek porcelanowy lub kamienny wyparzyć wrzątkiem, wsypać herbatę, postawić na otworze imbryka z gotującą się wodą, po trochu zalewać wrzącą wodą, nakryć i pozostawić aby naciągnęła.
           
  1.   Po kilku minutach dodać do imbryka wrzącej wody i dalej parzyć herbatę.

  2.   Gdy herbata naciągnie (zacząć zaparzanie na 10 minut przed podaniem), nalewać po trochu naparu do nagrzanych filiżanek, uzupełnić wrzątkiem, natychmiast podawać.

  3.   Cukier podać osobno.
     

kakao

Kakao

   
 składniki:
  • 3 dkg kakao
  • ⅛ l wody
  • 1 l mleka
  • cukier
   

Zagotować mleko. Kakao rozmieszać dokładnie z wodą, aby nie było grudek, wlać do wrzącego mleka, osłodzić do smaku i gotować około 5 minut

Podawać gorące w dzbanku.

Zamiast mleka można kakao gotować na wodzie i połączyć z żółtkiem utartym z cukrem.

Na wierzch dać ubitą śmietanę kremówkę lub ubitą, osłodzoną pianę z białek (na jedno białko 3 dkg cukru).


 

kawa zbożowa

Kawa zbożowa


     
    • 4 dkg kawy zbożowej
    • ½ l wody
    • ½ dkg cykorii
    • ½ l mleka
    • 6 – 8 dkg cukru
  •  

Kawę zbożową zemleć w młynku do kawy. Do naczynia używanego wyłącznie do gotowania kawy wlać wodę, wsypać zmieloną kawę, dodać cykorię, gotować 1 – 2 minuty, odstawić na bok, skropić zimną wodą i szczelnie przykryć.

Po kilku minutach, gdy kawa ustoi się, zlać do ogrzanego imbryka, albo bezpośrednio do filiżanek. Przegotowane mleko zmieszać z kawą w imbryku, albo w filiżankach.

Można go podać osobno w dzbanuszku.


Do zagotowanej tak kawy zbożowej można dodać 1 – 2 dkg zmielonej kawy ziarnistej i zaparzyć.

napój z głogu (owoc dzikiej róży)

Napój z głogu (owoc dzikiej róży)

   
 składniki:   
  • 6 dkg głogu
  • 1 l wody
  •  cukier
 
   
     


Suszone owoce głogu opłukać, zalać przegotowaną ciepłą wodą, przykryć szczelnie i zostawić na noc.
             


Przed użyciem napój szybko podgrzać, przecedzić, osłodzić do smaku, podawać gorący.

piwo grzane

Piwo grzane

   
     
 
  • 1 l piwa
  • 4 żółtka
  • 10 – 15 dkg cukru
  • cynamon
  • goździki
     
   
     
Zagotować piwo z korzeniami. Żółtka utrzeć z cukrem na pulchną masę, dolewać po trochu gorące piwo, zaciągnąć na ogniu ubijając.
              

Gdy zgęstnieje – odstawić. Należy uważać, aby się nie zagotowało, gdyż zetną się żółtka. Podawać ze słodkimi grzankami.

     

poncz I

Poncz I

   
     
 
  • 1 l lekkiego białego wina
  • ⅛ l araku
  • sok i skórka z 2 cytryn
  • sok i skórka z 3 pomarańczy
  • 30 – 40 dkg cukru
   
   
Wino zmieszać z arakiem, dodać cukier, wycisnąć sok z cytryn i pomarańczy, odcedzić pestki, dodać otartą skórkę z pomarańcz i cytryn, wszystko razem ostrożnie zagotować.
           
Podawać gorący w specjalnej wazie ponczowej.
Jeżeli poncz jest zbyt mocny, można go rozcieńczyć gorącą wodą.
   

poncz II

Poncz II

   
     
 
  • ½ l białego wina
  • ½ l czerwonego wina
  • 15 – 20 dkg cukru
  • ¼ l herbaty
  • skórka z cytryny
  • ⅛ l araku
     
     
Zmieszać herbatę z winem i arakiem, dodać cukier, zagotować. Dla zapachu wrzucić skórkę z cytryny, którą wyjmiemy przed podaniem ponczu.
           
 Po zagotowaniu nalać poncz do szklanek, włożyć do każdej plasterek cytryny.

wino grzane

Wino grzane

   
     
 
  • 1 l czerwonego wina
  • 10 – 12 dkg cukru
  • 5 goździków
  • 1 gałka muszkatołowa
  • kawałek cynamonu
     

 

         

 

     

grzaniec

 

   Połowę gałki muszkatołowej i cynamon utrzeć, wszystkie składniki zagotować razem, przecedzić, podawać w kokilkach na grzane wino.

     
              
     

Karafka do grzanego wina. (ok. 200zł) 

Ekskluzywny sprzęt kuchenny...

 

Kolba okrągłodenna z krótką szyjką. (ok. 20 zł)

Naczynie laboratoryjne...

     
karafka
 
 
  
 

              Podobne?

napoje warzywne

Napoje warzywne

napój z kiszonej kapusty

Napój z kiszonej kapusty


 
  • ½ l soku z kiszonej kapusty
  • ¼ łyżeczki musztardy
  • ⅛ l przegotowanej wody
  • sól, pieprz, cukier
  • 1 łyżeczka sosu „kabul” lub kostka przyprawy do zup

 

Musztardę rozetrzeć z sosem „kabulem” lub z rozpuszczoną kostką przyprawy do zup, dodać sok z kiszonej kapusty o delikatnym, winnym smaku,  wodę, przyprawić solą, cukrem i pieprzem, oziębić, przecedzić.

 

Podawać w filiżankach z kruchymi, drożdżowymi paluszkami, grzankami itp.

   


kabul «gęsty sos do zimnych mięs, przyrządzony z musztardy i galaretki porzeczkowej lub przecieru pomidorowego»


Słownik języka polskiego PWN 1998


napój z kwasu burakowego

Napój z kwasu burakowego


 
  • sól, cukier

 


Młody, trzydniowy kwas burakowy przyprawić do smaku cukrem,

solą, dodać szczypiorek, koperek.

Można dodać kilka łyżek śmietany.


napój z soku owocowego i marchwi

Napój z soku owocowego i marchwi


 
  • 1 kg marchwi
  • ½ l wody
  • 1/16 – 1/8 l soku żurawinowego lub porzeczkowego
  • cukier
  • cytryna lub kwasek cytrynowy

 


Świeżą marchew umyć, oskrobać, opłukać zetrzeć na tarce o drobnych otworach, zalać przegotowaną, zimną wodą, pozostawić na 1 – 2 godziny. Wycisnąć sok, przyprawić cukrem i sokiem z cytryny, żurawin lub porzeczek.

 Podawać w szklankach.

 

Sok marchewkowy można uzyskać używając sokowirówki.