dobry przepis = niebo w gębie

Get Adobe Flash player

Chleb na zakwasie

         

Przepis staropolski

     
Bierze się ten kwas zasuszony, wsypuje w trzykwaterkową dzieżkę, zalewa kwartą ciepłej wody, dodając tyle mąki żytniej, żeby utworzyło się ciasto, po należytym rozbiciu, gęste jak śmietana, zrobić to na noc, przykryć i pozostawić do rana, a narośnie drugie tyle; zdarza się czasami, że opadnie, jak zanadto przerośnie, ale to nie szkodzi. Mieć już nazajutrz rano, na przykład o godzinie szóstej, mąkę przesianą w niecce, w ilości 3 garnców, ująć połowę do rozczynu, a w drugą wlać 3 kwarty serwatki, wody lub słodkiego mleka, rozbiwszy należycie, wlać ten cały kwas i osolić, do każdego garnca mąki bierze się łyżeczkę soli. Po postawieniu w cieple powinno po 3 godzinach wyrosnąć, im cieplej, tym prędzej wyrośnie. Do rozczynu dosypywać po trochu mąki i dobrze wygniatać. Gdyby mąka była świeża i nie wysuszona, to do tej ilości trzeba dosypać z kwartę mąki, wymieszać i pozostawić w cieple, żeby dobrze wyrosło, będzie ślicznie dziurkowate, jak lekkie ciasto na drożdżach.
 
Chleb pławiony jest najlepszy, bo równo wyrasta w środku przez należyte ogrzanie, najlepiej mieć do pławienia chleba podłużną, nie głęboką wanienkę, wlać w nią niezbyt gorącej wody, dolewać, gdyby wystygła; następnie porobiwszy niezbyt wielkie bochenki, pokłaść je w tę wodę, daleko prędzej spłynie, niżeli rosnąć na stolnicy, po wypłynięciu można polać go ukropem i zaraz wstawić do pieca. Jak jest suche drewno, pali się dopiero wtedy, kiedy chleb kończy się robić na stolnicy, trzeba mocno trzon wypalić, a potem dobrze wystudzić pomiotłem wilgotnym, trzon jak i czeluście próbować mąką, żeby się nie paliła, tylko była rumiana. Po pół godziny trzeba go przesadzić i polać gorącą wodą, wtedy po wyjęciu będzie się świecił, w piecu ma pozostać z godzinę. Można dodać trochę kminku lub kopru, jak ktoś lubi.