Imieniny: Bernadetty, Marii, Olgierda

wielkanocne potrawy

Wielkanocne potrawy

   
linia wielkanocna   linia wielkanocna
 śledź w śmietaniesernik pieczony
wesołego alleluja

W  roku Wielkanoc

wypada 

 

 O algorytmie obliczania.                

Metoda datowanie świąt Wielkiej Nocy

 

           

 bazie 1Staropolska Wielkanoc bazie 2

Wielkanoc, największe święto chrześcijańskie w dawnej Polsce przerodziło się w największe święto kulinarne. Kiedy czytamy opisy staropolskich uczt wielkanocnych, nie tylko tych, które urządzali u siebie magnaci, ale i w skromniejszych szlacheckich dworkach, w mieszczańskich domach, a nawet w chłopskich chatach odnosi się wrażenie, że kulinarna strona tego święta jest ważniejsza niż jego strona „duchowa”. Uwerturą uczt Wielkanocnych był poprzedzający je Wielki Post. Kiedyś te posty przestrzegane były niezmiernie rygorystycznie, nawet na królewskich dworach, nie trwały jednak nadmiernie długo. Jedynie chłopi i ludność miejska pościli prawdziwe „po katolicku”, nie tylko ze względów religijnych, ale i materialnych.
Jadano więc żur, kasze, kapustę, śledzie (później i ziemniaki), okraszone tylko olejem. Najprzykładniej pościli mazurzy, o których mawiano, iż „Mazur woli zabić człowieka jak złamać post”, nie używając w okresie postu ani masła, ani nawet mleka. Na magnackich dworach i w bogatych klasztorach poszczono dość osobliwie, przygotowując wymyśle dania rybne i to bynajmniej nie w postnych ilościach. Tak więc pojęcie postu było relatywne, tym bardziej, że alkohol nie był tłusty i z postem nie kolidował.  
W Wielki Piątek dworska i miejska młodzież urządzała „pogrzeb żuru i śledzia”. Gliniany garnek z żurem rozbijano, zaś śledzia wieszano na suchej gałęzi za karę, „iż przez tygodni sześć nad mięsem panował, morząc żołądki ludzkie słabym posiłkiem swoim”. W Wielką Sobotę, zarówno w miastach jak i na wsiach, zanoszono do kościoła jaja oraz sól, które po poświęceniu kładziono na wielkanocnym stole.
Wielkanoc w polskiej kuchni ludowej była skromniejsza od szlacheckiej, za to mocniej związana z tradycją, dawnymi zwyczajami i obrzędami. Do tych dawnych zwyczajów należy tradycja kraszenia pisanek przez wiejskie kobiety. Ten prastary zwyczaj utrzymuje się zresztą nadal. Dzisiejsze ustępują jednak tym tradycyjnym pod względem finezji wykonania. Ulubionym kolorem, którym barwiono pisanki był kolor czerwony. Posiadały one „magiczne” własności i były podobno szczególnie skuteczne w sprawach sercowych.
Na Wielki Piątek we wschodnich ziemiach ówczesnej Polski istniał zwyczaj obdarowywania księdza jajkami, przeważnie malowanymi przez kobiety wiejskie. Przebywający w Polsce za panowania Zygmunta II Wazy i Władysława IV francuski architekt i kartograf Guillame de Beauplan opisał ten obyczaj – w dwie godziny ksiądz zbierał do 5000 jaj. Dziękując im za obdarowanie całował co młodsze i bardziej urodziwe, starym zaś babom dawał do ucałowania rękę.

Up | Down | Top | Bottom

 
W ciągu Wielkiego Tygodnia szczególnym zainteresowaniem cieszyła się kuchnia, skąd dolatywały zapachy przygotowywanych potraw na „kulinarną batalię wielkanocną”. „Święcone” stawiano na wielkim stole w jadalni. Składały się na nie szynki, kiełbasy, ryby w galarecie, salcesony, pieczone w całości prosię, wielkanocne ciasta: mazurki, przekładańce, torty i staropolskie „baby”. Nie zapominano również o miodach, wódkach i piwie oraz winie. A nad wszystkim górował wielkanocny baranek uformowany z masła lub cukru.
Wielkanocną ucztę rozpoczynano tradycyjnie od dzielenia się poświęconym jajem ugotowanym na twardo, połączone z wzajemnym składaniem sobie życzeń. Zaraz potem ruszano do zastawionego wielkanocnego stołu, który był prototypem dzisiejszego szwedzkiego stołu, zimnego bufetu. Baby i mazurki są chlubą staropolskiego stołu. Torty są nabytkiem stosunkowo późnym, i moda na nie przeszła z Włoch, dzięki królowej Bonie. Pieczenie Wielkanocnych bab stanowiło swoiste misterium.
Domowe kobiety zamykały się w kuchni. Wstęp do niej dla mężczyzn był w tym czasie zabroniony. Przesiewano przez przetak najbielszą mąkę, dodawano utarte w donicach setki(!) żółtek z cukrem, dodawano rozpuszczony w wódce szafran, który nie tylko pięknie barwił ciasto, ale dodawał mu korzennego aromatu, tłuczono w moździerzu wonną wanilię, przebierano rodzynki, rozrabiano drożdżowy zaczyn.
Napełnione formy przykrywano lnianymi obrusami, bo zaziębiona baba nie urośnie i na pewno będzie miała zakalec. Chroniono je więc przed przeciągami zamykając w kuchni drzwi i okna. Wyjęte z pieca baby układano delikatnie na puchowych pierzynach, by powoli stygły i przy tym nie deformowały się. Rozmawiano szeptem, bo nadmierny hałas mógł też ciastu zaszkodzić. Wystudzone baby obficie po wierzchu lukrowano.
Pochodzenie mazurków nie do końca jest udokumentowane. Być może jest tu szczególny wpływ słodkiej kuchni tureckiej. Są to niskie placki, najczęściej na spodzie kruchym, Lu opłatku, posmarowane warstwą masy orzechowej, migdałowej, serowej, bakaliowej itp. Po wierzchu są one dekorowane konfiturami i bakaliami. Dobre gospodynie miały po kilkadziesiąt przepisów na mazurki. W dzisiejszych czasach szynki i wędliny oczywiście kupimy w sklepie, natomiast ciasta, mazurki i wielkanocne baby upieczemy sami, według przepisów własnych albo znalezionych w książce kucharskiej.

     
Wielkanocne Baby




 
Wielkanocne Ciasta




 
 
 

Śledziki




wielkanocne jajko

 

 

 

 
 
               
Zupy Wielkanocne




 
Mazurki Wielkanocne




      
 Pasztety 




 

Staropolskie potrawy Wielkanocne:
Zupa rakowa

 

    

 

 

 

 

Mięsa, sosy




 

 

Wielkanocne jaja




baranek-wielkanocny

 

 

 

 
Wielkanoc to najstarsze i obok Bożego Narodzenia najbardziej ulubione święto chrześcijańskie. To święto ruchome – wypada pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia. Tydzień w którym wypada Niedziela Wielkanocna to Wielki Tydzień. Święta wielkanocne w tradycji chrześcijańskiej upamiętniają śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. To również symboliczne nadejście wiosny po długiej zimie, czas wiosennych porządków i przygotowania do odrodzenia się całej przyrody, święto odradzającego się życia.

Z Wielkanocą wiąże się zwyczaj dzielenia się jajkiem i zwyczaj zdobienia jajek (pisanki, kraszanki). Zdobienie jaj to nie tylko chrześcijańska tradycja, to stary zwyczaj znany starożytnym Persom, Chińczykom i Fenicjanom. Znane są słowiańskie pisanki pochodzące z X wieku, ale prawdopodobnie zwyczaj ten był jeszcze starszy.
 
 
 
Drugi dzień świąt, Lany Poniedziałek, inaczej Śmigus Dyngus to również tradycja przeniesiona jeszcze z czasów pogańskich, symboliczne oblewanie się wodą, symbolizuje oczyszczenie się z zimowych chorób i zła, przejście do nowego okresu wolnego od negatywnego wpływu zimy.
 
 
     

 

 

Blog kulinarny